10 sierpnia 2023

Katedra świętego Wita w Pradze

Upał w Pradze potrafi być dotkliwy. Zwłaszcza jeśli w palącym słońcu wchodzi się z mozołem na Stare schody zamkowe (cz. Staré zámecké schody) czyli uliczkę-nie uliczkę, poprzecinaną szerokimi stopniami, która wspina się w górę w stronę praskich Hradczan wzdłuż Wielkiego Ogrodu Fürstenberskiego (cz. Fürstenberská zahrada), rozciągającego się na stromym zboczu u stóp hradczańskiego zamku w miejscu, gdzie niegdyś tarasowo wspinały się szczodrze owocujące winnice. Brak cienia szybko skłonił lepszą część naszej ekipy do rezygnacji ze wspinania się na szczyt w upale. Gdy umówiliśmy się, że spotkamy się w cieniu w nieodległym parku Holubička, pomknąłem na górę.

Hradczany strzeżone jak twierdza

Gdy się biegnie w letnie południe w górę schodami zamkowymi do skrzyżowania z ulicami o nazwach Jiřská i Na Opyši, pot zalewa czoło. Czasu było mało, więc szybko rzuciłem okiem na dolinę Wełtawy z punktu widokowego, czyli po czesku vyhlidki. Brama zamkniętego miasta i zamku na Hradczanach skrywa się w słoneczny dzień w cieniu. Terenu pilnują policjanci, którzy prowadzą kontrolę bezpieczeństwa, zupełnie jak na lotnisku. Po rutynwym sprawdzeniu można iść na plac katedralny. Zignorowałem zatem wspomnianą Czarną Wieżę z bramą wjazdową oraz słynną Złotą Uliczkę i stojący po drodze budynek siedziby najwyższego burgrabi praskiego zamku (cz. Nejvyšší purkrabství Pražského hradu).

Czytaj więcej:  Stare synagogi w Pradze

Z lewej zostawiłem Pałac Rosenbergów (cz. Rožmberský palác) z kaplicą Najświętszej Trójcy i poczęcia Panny Marii, który niegdyś za sprawą cesarzowej Marii Teresy służył za coś w rodzaju klasztoru dla trzydziestu niezamężnych młodych kobiet ze zubożałych austriackich i węgierskich rodzin arystokratycznych, które to szlachcianki żyły tu jako świeckie kanoniczki, nie będąc zobowiązanymi do składania ślubów i mogąc opuścić tę kapitułę, by poślubić - daj boże - utytułowanego i zamożnego wybranka. Strzegła ich księżniczka-opatka, która musiała być z urodzenia austriacką arcyksiężniczką z rodu Habsburgów lotaryńskich. Instytucja działała do upadku Cesarstwa Austrowęgierskiego i powstania Czechosłowacji w 1919 roku. Tak mknąc dostałem się na plac katedralny. Jak chciało się wody, która została na dole, by pomóc przetrwać kryzys. lecz wtedy powiał wiatr.

Monumentalna katedra św. Wita

Niezbyt się przyglądałem zamkowi, siedzibie czeskiego prezydenta, chronionej przez funkcjonariuszy, dyskretnie, choć zauważalnie. I to mimo, że zamek praski dzierży rekord Guinnessa, bo jest to największy pod względem zajmowanej powierzchni zamek na świecie. Człowiek krąży po Hradczanach uliczkami Vikářská i Třetí nádvoří Pražského hradu (Trzeci dziedziniec Zamku Praskiego), ale głowa jest cały czas zwrócona w kierunku środka. Budowla, która się tu wznosi, przytłacza swoim ogromem i przywołuje na myśl powidoki obrazów Beksińskiego. Ogromne, milczące i nie do ogarnięcia rozumem świadectwo niekwestionowanej obecności Boga - tym miał być gmach, którego masyw i dziś budzi respekt. Można sprawnie okrążyć katedrę św. Wita fotogrfując ją z każdej strony i z każdej strony jest coś ciekawego. Gotycka architektura, ażurowa, lekka, przypomina miejscami morskie wachlarze koralowca, gdy koronkowymi taflami wznosi się ku powierzchni.

Czytaj więcej: Najwęższa uliczka w Pradze

Ta ogromna świątynia to w rzeczywistości Archikatedra Świętych Wita, Wacława i Wojciecha. Zdecydowanie góruje nad miastem stu wież, którym to mianem określana jest Praga. Przypory z niewielkimi wieżyczkami, gotyckie, rzygacze wypluwające deszczową wodę, dwie 92-metrowe wieże z ostrosłupowymi hełmami od zachodu, wieża południowa, dźwigająca siedem historycznych dzwonów (najstarszy - Jan Chrzciciel - pochodzi z 1449 roku) i skomplikowany system skarpowy z łukami oporowymi, wspierający ściany usiane ogromnymi oknami z witrażami, tworzą widok nieprawdopodobnie nasycony szczegółami, które dla współczesnego oka bywają niekiedy boleśnie niezrozumiałe i nienazwane. I.to strata dotkliwa, bo przecież każdy z tych elementów ma nie tylko nazwę, ale i definicję, która rozkłada je na mniejsze części także dając im imiona, umieszczając w encyklopedii historii architektury. Wejście od strony południowej zwane Złotą Bramą, poprzedzone gotyckim portykiem, wymusza zarliwą pokorę pięknem ażurowych, podwieszanych żeber wsporników oderwanych od sklepienia i niesamowitą mozaiką z Sądem Ostatecznym z XIV wieku na elewacji nad trzema wysmukłymi ostrołukowymi arkadami. Coś niezwykłego.

Najważniejszy kościół w państwie i jego stolicy

Katedra św. Wita to najważniejszy praski, jeżeli nie czeski kościół. Już w 925 roku stała w rejonie południowego wejścia i kaplicy św. Wacława wczesnoromańska rotunda, która po ustanowieniu w Pradze w 973 roku biskuptwa stała się katedrą. W 1060 roku książę Spitygniew II zburzył rotundę i zbudował nowszy, romański kościół. Gdy w 1344 roku biskupstwo praskie Kościół wyniósł do godności arcybiskupstwa, król Jan Luksembuski i jego syn Karol, późniejszy król Karol IV (ten od mostu Karola) zainicjował budowę jeszcze znamienitszej świątyni, kładąc pod nią kamień węgielny. Obecna katedra powstawała etapami przez całe stulecia. Została ukończona zupełnie niedawno, czym budzi skojazenie ze słynnym kościołem Sagrada Familia w Barcelonie.
Pierwszych osiem lat budową kierował Francuz Mateusz z Arras znany z Awinionu i Narbonne. Stąd być może akcenty francuskiego katedralnego gotyku, tak dobrzez stamtąd znane. Gdy zmarł, zastąpił go murator i rzeźbiarz z Niemiec Peter Parler. W 1385 roku zamknięto pierwszy etap budowy. Prezbiterium było tymczasowo zamknięte od zachodu przez... kilkaset lat. Dopiero po pięciu wiekach prace wznowiono. Nowi architekci w 1872 roku nawiązali do tego, co już było, zamykając świątynię od zachodu doskonałym ostrołukowym portykiem zdobionym bogatą dekoracją rzeźbiarską (Ukrzyżowanie, Zdjęcie z Krzyża i Złożenie do Grobu), monumentalnym ostrołukowym oknem z rozetą i monumentalną fasadą z dwiema wspomnianymi wcześniej ogromnymi 92-metrowymi wieżami. Ostatecznie budowa zakończyła się dopiero w 1929 roku.
Budowniczych i architektów katedry można zobaczyć w kościele, zostali bowiem sportretowani w postaci popiersi, tak samo jak poszczgólni arcybiskupi. W kościele są też groby Hansburgów w ich rodowym mauzoleum. Spoczywa tam na przykład babka Anna Jagiellonka. Oprócz tego nie brakuje tu kaplic, w tym kaplicy św. Jana Nepomucena zrzuconego w 1393 roku do Wełtawy z mostu Karola, gdy odmówił królowi czeskiemu Wacławowi IV wyjawienia ujawnionych na spowiedzi domniemanych występków jego żony.


W katedrze o dość nieregularnym rzucie, zdeformowanym m.in. przez budowę części południowej, przechowywane są niesamowite iliści relikwi najważniejszych świętych, których stawiennictwo z pewnością nie jest liche. Są tam m.in. szczątki świętego Wojciecha, które książę Brzetysław zrabował w Gnieźnie w trakcie najazdu na Wielkopolskę około 1039 roku. Są tam także m.in. fragment Ewangelii św. Marka czy część berła św. Piotra. Złoty krzyż z relikwiami Chrystusowymi z 1357 r. zawierający ciernie z korony Jezusa, fragment gwoździa z Krzyża Świętego, kawałki tegoż krzyża, fragment gąbki niegdyś nasączonej octem i rzemienia po biczowaniu znajdują się w specjalnej, stałej ekspozycji skarbca katedry Św. Wita.
Wszędzie jest pełno dekoracji, figur. Na zewnątrz roi się od strzelistych wieżyczek i hełmów, nie brakuje rzeźnionych liści, roślinnych ornamentów, tarcz z herbami czy gargulców - są tam smoki, orły, gryfy, lwy... Niezwykłe jest sklepienie nawy głównej, przypominające gotyckie krzożowo-żebrowe sklepienia francuskie, lecz odmienne, bo sieciowe, lekkie i zwiewne. Duże wrażenie robią ogromne okna w murach bocznych, które sąsiadują ze sobą oddzielone jedynie tak zwanymi służkami. Udało się to zrobić dzięki przeniesieniu ciężaru sklepień ze ścian na ogromne przypory - to tak zwany system skarpowy z łukami oporowymi. Dźwięk największego praskiego dzwonu "Zygmunt" z roku 1549 jest niemal identyczny z tym, który wybija krakowski dzwon "Zygmunt" z 1520 roku.
W 1950 roku katedrę przejęła na własność od Kościoła Republika Czeska. Decyzję komunistycznego państwa podtrzymał w 2009 roku Czeski Sąd Najwyższy, który odrzucił protest Watykanu w tej sprawie.
Znajduje się tam dziś skarbiec czeskich insygniów koronacyjnych z gotycką koroną św. Wacława.  Są tam także klejnoty królewsikie - barokowe berło i jabłko królewskie, co kilka lat pokazywane publiczności wraz z mieczem koronacyjnym. Do tego skarbca ma dostęp jedynie siedem osób. Gdy się jest w tym kościele, zwielokrotnione echo najmniejszego szelestu każe myślom kierować się ku boskim przymiotom: nieskończoności, nieomylności, wszechmocy, niezmienności i miłosierdziu.

Co zwiedzać w Pradze?

Czołowy zabytek w Pradze to Most Karola. Ale ciekawy jest także staromiejski ratusz i znajdujący się tam praski zegar astronomiczny. Ten rewelacyjny chronometr ma tyle dodtkowych funkcji, że mogłaby ich pozazdrościć aplikacja w smartfonie. W tamtej okolicy warto poszukać lokalu z knedlikami i lokalnym piwem. Nie sposób ominąć starego cmentarza żydowskiego w Pradze oraz starych synagog w dawnej dzielnicy żydowskiej Josefov

Czytaj więcej: Muzeum Chirurgów w Edynburgu

Warto odwiedzić dzielnicę Malá Strana, gdzie warta uwagi jest najwęższa uliczka w Pradze. W pobliżu jest kontrowersyjna fontanna - sikacze. Można w pobliżu zobaczyć słynne praskie niemowlęta. Ciekawa będzie także wycieczka na Hradczany połączona z oglądaniem katedry św. Wita. Przy okazji można rzucić okiem na zamek, który jest siedzibą prezydenta Czech. Po drodze warto w okolicy starego miasta wpaść na praskie knedliki.

Jak trafić do katedry św. Wita?

Gdzie są Hradczany? Jak dojść do katedry św. Wita? Tak jak już wspomniano, znad Wełtawy - nawet z Mostu Karola, trzeba wspiąć się znacznie wyżej. Z dzielnicy Malá Strana należy iść zaułkami przeznaczonymi wyłącznie dla piechurów na imponujące wzgórze hradczańskie. Gdy już będziemy na górze, w dzielnicy Hradczany (Hradčany), wystarczy zanurzyć się w bramę i całymi haustami chłonąć z otwartymi szeroko oczami niezwykłą atmosferę tego miejsca.

Czytaj więcej: Praski zegar astronomiczny

Jeżeli zaś pojawią się problemy warto się rozejrzeć, poszukać wzrokiem sylwety katedry z zamkiem, próbować ominąć przeszkody i dotrzeć na szczyt. Są też drogowskazy, szukajmy ich. Odwróćmy się od Wełtawy i Starego Miasta, spórzmy na dzielnicę Malá Strana (Mała Strona, niem. Kleinseite) i szukajmy wzrokiem monumentalnych wieź katedralnych. Niech będą drogowskazem i latarnią w mieście stu wież.
A w razie czego zawsze można posiłkować się internetem i kliknąć w Mapy Google.




Zobacz zdjęcia z wyprawy na Hradczany.











































Więcej ciekawych miejsc do odwiedzenia znajdziesz pod adresem www.wycieczkazadyche.pl lub po prostu wycieczkazadyche.pl.

Rozpocznij dyskusję

Prześlij komentarz