Charakterystyczny kształt warszawskiego wysokościowca z epoki Edwarda Gierka z pewnością od razu rzuca się w oczy w Śródmieściu. Na pewno widać go w drodze na mecze na Stadionie Narodowym czy podczas transmisji z Marszu Niepodległości. Choć może umykać uwadze. Potocznie znany jako "młotek" był szczytem marzeń w czasach PRL, chciano tam mieszkać, ale i bawić się ze względu na popularny dancing z obłędnym widokiem. Dziś zrobiło się tam spokojniej, ale miejscówka nie traci nic na prestiżu.
Luksus dla wybranych za dewizy
Wieżowiec przy ul. Smolnej 8, znany warszawiakom jako "młotek", swoją nazwę zawdzięcza unikatowej formie. Budynek powstał w 1976 roku, choć jego projekt stworzony przez architektów Jana Bogusławskiego i Bohdana Gniewiewskiego powstał już w 1964 roku. Ten ekskluzywny budynek stał się jednym z pierwszych wysokościowców w centrum Warszawy. Został jednak wzniesiony w miejscu, gdzie wcześniej znajdował się zaprojektowany przez Henryka Marconiego - słynnego skądinąd - Instytut Oftalmiczny, czyli okulistyczny, ze szpitalem na 82 łóżka. Lecznica ta została zniszczona podczas Powstania Warszawskiego.Czytaj więcej: Rotundy gazowe na Woli w Warszawie
Wieżowiec przy ul. Smolnej 8 z założenia miał być "dewizowcem". Miał 66 metrów wysokości oraz 19 pięter i 140 mieszkań o powierzchni od 40 do 65 m². Początkowo miał być hotelem polonijnym przeznaczonym dla wracających z zagranicznych "saksów" Polaków, którzy wzbogacili się na Zachodzie. Zainstalowano domofony i szybkie windy, w mieszkaniach były nawet bidety, jako ekwiwalent luksusu. Koncepcja uległa zmianie, władze zdecydowały, że mieszkania zostaną sprzedane, ale tylko za dewizy i bez przydziałów. Ze zrozumiałych względów miało tam swoje biuro Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowo-Administracyjnych (PUMA), które było inwestorem obiektu i zajmowało się mieszkaniami dla cudzoziemców w ramach tzw. eksportu wewnętrznego.
Wyjątkowy "młotek" w Warszawie
Transformacja ustrojowa i koniec legendy
Okres świetności wieżowca przy ul. Smolnej 8 dobiegł końca po przemianach ustrojowych. Po roku 1989 zmienił się sposób zarządzania obiektem, który przejęła spółdzielnia mieszkaniowa. W kolejnych latach następowała stopniowa degradacja, nie zabrakło w tym wszystkim karaluchów. Legendarna kawiarnia "Akropol", będąca jednym z symboli czasów PRL, znacznie podupadła, na mieście pojawiło się sporo innych lokali. Dość szybko legendarna knajpa ustąpiła miejsca klubowi "Top Floor", który zachwalano - jak by nie patrzeć wbrew faktoom - jako pierwszy w Warszawie klub na dachu. Na poziomie dolnym ulokowano duży parkiet, ma górnym bar i salę dla vipów. Małe piwo kosztowało tam 18 złotych. Po konflikcie ze spółdzielnią wywieszono tam kartkę z napisem: "Informujemy gości klubu "Top Floor", iż od dnia 01.11.2006 r. klub ten działa na terenie spółdzielni nielegalnie". Straszono wzywaniem straży miejskiej i policji. W końcu w tym samym roku spółdzielnia doprowadziła do zamknięcia klubu i ostatecznego zakończenia jego działalności.
Czytaj więcej: Pomnik Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich
W kolejnych latach przestrzeń na najwyższym piętrze "młotka" próbowało reaktywować Smolna 8 Studio, któe oferowało wynajem niesamowitych wnętrz na różnego rodzaju wydarzenia i imprezy. Na dłuższą metę ten model działalności nie sprawdził się i projekt ostatecznie upadł prawdopodobnie w roku 2019. W styczniu 2019 roku na Facebooku studia ukazał się ostatni post z eventu firmy produkującej windy. Na zdjęciach wspaniałe, surowe, postindustrialne wnętrze. Za oknami nieprawdopodobny widok na Warszawę. To miejsce miało swój urok. W Mapach Google miejsce figuruje dziś jako "zamknięte na stałe". Zdjęcia z profili firmy w serwisach społecznościowych pokazują, jak jeszcze do niedawna prezentowały się wnętrza po dawnym "Akropolu". To właśnie one "zagrały" w 2021 r. w teledysku Moniki Brodki do utworu "Game Change".
Warszawski "młotek" na Smolnej - ciekawostki
W 2014 roku niezależne wydawnictwo Zupagrafika z Poznania wydało książkę "Brutal Poland", zawierającą ilustrowane modele inspirowane powojenną modernistyczną architekturą w Polsce. Są to po prostu wycinanki, które wyrywa się ze stron książki. Można z nich złożyć znane polskie budynki. Obok trójmiejskiego falowca czy katowickiego "Spodka" znajdziemy stołeczny "młotek" przy Smolnej 8.Jak dojechać do "młotka" w Warszawie?
Osoby przyjeżdżające samochodem powinny kierować się do śródmiejskiej części Warszawy, w rejon ulicy Smolnej i Alej Jerozolimskich. Dojazd od strony Wisłostrady prowadzi ulicą Tamka lub mostem Poniatowskiego, natomiast od centrum najłatwiej dotrzeć przez rondo Charles’a de Gaulle’a i ulicę Nowy Świat, z której skręcamy od razu w prawo w ul. Smolną. Budynek znajduje się w strefie płatnego parkowania, dlatego w dni robocze trzeba liczyć się z koniecznością wniesienia opłaty za postój. Liczba miejsc parkingowych bezpośrednio przy Smolnej, w tym na parkingu u stóp bloku, jest ograniczona, dlatego w godzinach szczytu warto rozważyć pozostawienie samochodu nieco dalej lub skorzystanie z transportu publicznego, który w tej części Warszawy jest szczególnie dobrze rozwinięty. A jeśli przytrafią się problemy z trafieniem do "młotka", można kliknąć w Mapy Google.
Zobacz więcej zdjęć zabytkowego bloku mieszkalnego "młotek" w Warszawie.
Więcej ciekawych miejsc do odwiedzenia znajdziesz pod adresem www.wycieczkazadyche.pl lub po prostu wycieczkazadyche.pl.











Znasz? Skomentuj!