Niezwykłe panoramy, niepowstrzymane emocje
Droga prowadząca do latarni morskiej Faro de Formentor na samym końcu Przylądka Formentor (Cap de Formontor) już od pierwszych kilometrów pokazuje charakter górzystego Półwyspu Formentor. Wąska, pełna zakrętów trasa biegnie między skałami i urwiskami gór Serra Tramontana, a podwójne linie ciągłe praktycznie wykluczają wyprzedzanie. Widoczność na zakrętach jest ograniczona, bo skalne ściany skutecznie zasłaniają to, co znajduje się dalej. Są miejsca, gdzie dwa autobusy nie miną się - nawet z trudem - i kierowcy muszą się wzajemnie przepuszczać, wykazując się sporą precyzją. Pasażerom pozostaje podziwiać krajobrazy i liczyć na pewną rękę za kierownicą. Gdy my tam jechaliśmy wypożyczonym samochodem, nie obyło się bez ostrzegawczych okrzyków i wezawań pasażerów, by jechać środkiem. Niestety nie takie to proste - z przeciwka bowiem też jadą samochody, motocykle i rowery.
Jest niezwykle wąsko, zwłaszcza po minięciu parkingu i szlabanu przy plaży Formentor. Na trasie trzeba zachować szczególną ostrożność. Popularność Formentoru sprawia, że często spotyka się tu rowerzystów pokonujących podjazdy w swoim tempie, dlatego kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Równie nieprzewidywalne bywają półdzikie kozy, które od lat są stałym elementem tego krajobrazu. Zwierzęta pasą się przy barierkach, wspinają po skalnych półkach i potrafią niespodziewanie pojawić się na jezdni. Najwięcej uwagi wymagają młode koźlęta, które bez większych obaw przebiegają między samochodami. To nie problem, bo na tej drodze i tak trudno się spieszyć. Zresztą byłoby szkoda. Widoki na każdym zakręcie skutecznie tłumią chęć nadmiernego przyspieszania.
Niebezpieczna droga na przylądek Formentor
Droga na półwysep Formentor nie należy do bezpiecznych. Tuż za rogatkami Port de Pollença zaczyna się stromizna i ostre zakręty. Często niewiele na nich widać, bo tuż obok są strome ściany skalne, z drugiej - przepaść. Kierowca lękliwy i mało doświadczony może mieć tam problem. Wracając do Port de Pollença z wyprawy na półwysep Formentor natknęliśmy się przed zmrokiem na niebezpieczną niespodziankę. Na ostrym podjeździe serpentynami ktoś zostawił swoje auto porzucone niemal na środku drogi w miejscu, gdzie dodaje się ostrzej gazu, by wjechać ku Mirador es Colomer. Pozostawiony w poprzek samochód można było zauważyć w zasadzie w ostatniej chwili. Równie niebezpieczna była ta sytuacja dla aut jadących z góry, zwłaszcza kamperów zmierzających ku plaży Formentor. Autobus przeszedłby tamtędy z wielkim trudem.
Równie niebezpieczna jest droga Ma-2210 dla rowerzystów. Wjazd taką drogą na rowerze jest wyczerpujący. W upale może się to skończyć zasłabnięciem. W maju 2019 roku 49-letni Brytyjczyk zmarł z wysiłku na tej drodze. W 2023 roku 56-letni Brytyjczyk doznał zatrzymania krążenia podczas jazdy. Z kolei trudne technicznie zjazdy eliminują nierozważnych kolarzy na ciasnych zakrętach, z których potrafi wyrzucać na skarpę, a utrata panowania prowadzi do kolizji z innymi pojazdami. W maju 2026 roku rowerzysta stracił panowanie nad jednośladem i spadł ze skarpy o wysokości około pięciu metrów. Niecierpliwych kierowców samochodów jadący wolno rowerzyści prowokują do niebezpiecznego wyprzedzania. Nic dziwnego, że drobne przycierki, ale i poważniejsze zderzenia, takie jak kolizje autokarów nie są tam rzadkością. W maju 2026 roku po wywrotce quadów na tej drodze rannych zostało dwóch turystów.
Dojazd na Przylądek Formentor. To trzeba wiedzieć
Aby bez problemów dojechać do latarni morskiej Cap de Formentor na przylądku Formentor na Majorce, trzeba wiedzieć, że w zależności od tego, jaki mamy sezon, obowiązują tam odmienne zasady. Są dwa takie sezony - letni i zimowy. W sezonie zimowym, który trwa umownie od jesieni do wiosny nie ma w ogóle żadnego problemu. Konkretnie od 19 października do 14 maja (dane z 2026 roku) możemy o każdej porze dnia i nocy dojechać do latarni morskiej Cap de Formentor, a wcześniej na punkt widokowy Mirador de es Colomer oraz do plaży Formentor na Majorce własnym samochodem. Nie będzie nam grozić żadna kara. Możemy mieć niewielki problem z parkowaniem, jeśli zdarzy się, że będzie trochę więcej turystów. Ale ogólnie każdy powinien się zmieścić. Warto pamiętać, że służby od czasu do czasu przeprowadzają kontrole, mimo, że nie ma tłoku i wysokiego sezonu. Dlatego parkować trzeba tak, by nie narazić się na mandat. My skorzystaliśmy z tej opcji, będąc na Majorce wiosną, poza sezonem. Nie było tłoku, a szlaban był podniesiony. Jednak miejscowi trochę na zapas przestrzegali nas, by uważać na zakazy. Byli też tacy, którzy doradzali, by w samochodzie nie zostawiać żadnych przedmiotów na widoku, tym bardziej nic cennego. Ponoć normą są kradzieże, jeden moment i szyba sypie się w kawałki, a z auta znikają rzeczy, których strata może zaboleć.
W sezonie letnim jest nieco inaczej i dojazd do latarni morskiej Cap de Formentor wymaga uwzględnienia okresowych ograniczeń ruchu na drodze Ma-2210 prowadzącej z Port de Pollença na półwysep Formentor. Od 15 maja do 18 października 2026 roku, codziennie w godzinach 10:00-22:00, obowiązuje całkowity zakaz wjazdu prywatnych samochodów i motocykli na odcinek prowadzący od plaży Formentor dalej w stronę latarni Cap de Formentor. Na wcześniejszy odcinek do Mirador de es Colomer i do plaży Formentor (odcinek ma 7 kilometrów) dojedziemy, ale ruchem zarządza miejscowa policja i gdy skończą się miejsca parkingowe, to szlaban jest zamykany także na rondzie Port de Pollença. W praktyce dzieje się to bardzo szybko, bo miejsca nie ma jakoś za wiele. Dlatego lepiej wybrać autobus TIB linii 334, kursujący z Port de Pollença w kierunku Przylądka Formentor. Autobusy jadące z Alcudii odjeżdżają z przystanku Port de Pollença Centre, zatrzymują się także na dodatkowych przystankach dalej od centrum. Autobus staje po drodze przy Mirador de es Colomer, a potem przy plaży Formentor i kończy trasę przy latarni Cap de Formentor. W sezonie autobusy kursują średnio co około 35 minut, a przejazd z Port de Pollença do latarni Cap de Formentor trwa około 50 minut w jedną stronę. Cena zależy od tego, skąd jedziemy oraz od tego, czy płacimy kartą, czy gotówką. U kierowcy w jedną stronę kartą zapłacimy 1,80 euro, gotówką - 3 euro (informacje z 2026 roku). Aktualne rozkłady i ceny mogą ulec zmianie, dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić stronę przewoźnika TIB.
Cap de Formentor na Majorce. Dojazd
Jak dojechać do latarni morskiej Cap de Formentor na Majorce? Trasa do latarni morskiej Cap de Formentor na Majorce nie jest wcale skomplikowana. Jadąc z Port de Pollença, kierujemy się na wschód lokalną drogą Ma-2210 na półwysep Formentor. Mijamy rondo na końcu miejscowości Port de Pollença, jadąc na nim na wprost, a następnie kierujemy się w lewo w góry. Z portu w miasteczku do punktu widokowego przy latarni morskiej Cap de Formoentor odległość to 20 km. Do tego miejsca dojazd samochodem zajmie około 40 minut.
Czytaj więcej: Muzeum Fryderyka Chopina i Goerge Sand w Valldemossie na Majorce
Podobnie pojadą rowerzyści, których czeka wielokrotnie mozolna wspinaczka i strome zjazdy z ciasnymi serpentynami. Droga jest stroma, wąska i pełna zakrętów, a dojazd do latarni morskiej Cap de Formentor na rowerze zajmie 1 godzinę i 30 minut. Niemal na całej długości obowiązuje zakaz wyprzedzania, a są miejsca, w któeych dwa autobusy mijają się z trudem. Na samym końcu jest niewielki parking na samym szczycie przy latarni morskiej. Część kierowców zostawia auta wzdłuż drogi na szerszym odcinku tuż przed latarnią morską Cap de Formontor. Jeśli ktoś się nie zmieści to musi kombinować lub czekać aż się coś zwolni. W sezonie letnim można tam dojechać w ciągu dnia wyłącznie lokalnym autobusem lini 334. A jeśli przytrafią się problemy z trafieniem, można kliknąć w Mapy Google.
Zobacz więcej zdjęć z latarni morskiej Cap de Formentor na Majorce.
Tak wygląda parking przy latarni morskiej Cap de Formentor na Majorce w Google Street View. Warto sprawdzić co nas tam może czekać, zanim się wybierzemy.
Więcej ciekawych miejsc do odwiedzenia znajdziesz pod adresem www.wycieczkazadyche.pl lub po prostu wycieczkazadyche.pl.










Znasz? Skomentuj!