14 lipca 2025

Skit w Odrynkach. Sanktuarium prawosławia na Podlasiu

Do skitu w Odrynkach szliśmy długą drewnianą kładką przerzuconą nad bagnami i młakami, które w porze obfitej w deszcze zamieniają się w bezkres zalany wodą. Odbija się w nim pięknie niebie, lecz zimą, gdy mróz skuwa miękką ziemię można tu przejść suchą stopą, słuchając jak trzaskają lodowe tafle nad niewielkimi, ukrytymi w sitowiu kałużami. Ten święty klasztor obrządku wschodniego przyjmuje wyznawców prawosławia, ale wita też innych poszukujących, a w tym zwykłych turystów  Znajdziemy tu powiew egzotyki i być może dotrzemy do prawdy o sobie.

Pustelnia pośród podmokłych łąk

Do Odrynek dojechaliśmy od wschodu. Wieś Odrynki znajduje się na północ od skitu. Dlatego zaraz przed pierwszymi domami skręciliśmy w lewo na parking na skraju sosnowego zagajnika, a potem zjechaliśmy niżej, w samą dolinę Narwi. Był luty, zimno, mróz ściskał nadrzeczne chaszcze. Szeleściły wyschnięte trzciny smagane zimnym wiatrem. Nad oszronionymi łąkami widać było z dala majaczące zabudowania monastyru. U wejścia na kładkę znajduje się drewniana brama z furtką. Drewniany pomost na betonowych palach wznoszący się około metra nad ziemią, wyposażony w latarnie, prowadzi prostą 800-metrową linią do niedużej wyspy otoczonej fosą, na której wznoszą się budynki klasztorne. 


Na wyspę prowadzą dwie bramy. Jedną wejdziemy od strony kładki. Druga wita przyjeżdżających samochodem drogą. By do niej dotrzeć, trzeba wjechać do wsi i przed skrzyżowaniem dróg skręcić w pierwszą ulicę w lewo. Duktem dojedziemy pod sam skit. Zimą monastyr wyglądał jednakl na całkowicie bezludny i opuszczony. Nie było żywej duszy. Jedynym żywym stworzeniem był pilnujący cerkwi Matki Bożej kot, który w tym zimnie zdecydował się wyjść, by sprawdzić, kto odważył się zakłócić leniwy spokój tego miejsca. Można tu nabrać wody, o której krążą słuchy, że ma zbawienny wpływ na zdrowie.

Historia skitu w Odrynkach

Skit Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich w Odrynkach na uroczysku Kudak, to prawosławny klasztor, który powstał w 2009 roku. Jego historia jest więce niedługa. Był to pierwszy po drugiej wojnie światowej skit w Polskim Autokefalicznym Kościele Prawosławnym. Klasztor założył achimandryta Gabriel, który w 2008 roku został wybrany na biskupa pomocniczego diecezji przemysko-nowosądeckiej, ale że zrezygnował z objęcia tej godności, to odebrano mu funkcję przełożonego klasztoru w Supraślu. To nie pierwszy monaster w tym miejscu. W pierwszej połowie XVII wieku w Odrynkach powstał prawosławny klasztor Wniebowstąpienia Pańskiego, który jednak został rozwiązany w 1824 roku. Według historyków już wcześniej we wsi musiał funkcjonować jakiś monastyr. 


Skit w Odrynkach został wyświęcony 15 września 2009 roku z udziałem metropolity warszawskiego i całej Polski Sawy. W grudniu 2011 roku ktoś zdewastował pustelnię, zerwano krzyż z kopuły na bramie, zniszczono ule i przecięto kabel agregatu prądotwórczego. 19 maja 2013 roku wyświęcona została drewniana cerkiew Opieki Matki Bożej. Jej wyposażenie pochodzi z pracowni braci Amantidis w Salonikach w Grecji. 1 grudnia 2016 roku w cerkwi wybuchł pożar, który w znacznej mierze zniszczył wnętrze. Założyciel skitu ojciec Gabriel zmarł 22 listopada 2018 roku i został pochowany na terenie klasztoru. Przez kilka lat klasztor stał opuszczony, a nabożeństwa odprawiali popi z monasteru w Zwierkach. Jednak po kilku latach pojawili się tam nowi pustelnicy

Skit w Odrynkach ciekawostki

Do skitu w Odrynkach prowadzi od strony wsi kładka drewniana posadowiona na betonowych palach, której długość to 800 metrów. Wiosną i wczesnym latem zdarza się, że skit jest w całości otoczony przez rozlewiska Narwi. Dotrzeć do klasztoru można wtedy kładką dla pieszych lub drogą poprowadzoną groblą.


W innych porach roku, gdy wody jest mniej, skit wznosi się nieco ponad wyschnięte rozlewiska, ale gdy podejdziemy bliżej, zobaczymy, że stoi na maleńkiej wysepce otoczonej fosami wypełnionymi wodą.
Patroni skitu w Odrynkach - święci Antoni i Teodozjusz Pieczerscy - to  fundatorzy słynnej Ławry Pieczerskiej w Kijowie.
Skit w Odrynkach cieszy się popularnością wśród turystów - zdobył w plebiscycie National Geographic jedną z 16 nagród Cud Polski 2024 dla regionu Podlasia.

Wycieczka do skitu w Odrynkach - koszty

Z Warszawy do skitu w Odrynkach jest około 220-240 km w jedną stronę. Podróż samochodem to wydatek rzędu 260-340 zł za paliwo w obie strony. To wygodne rozwiązanie, bo autem dojedziemy bezpośrednio pod bramę pustelni lub - co może być ciekawsze - na parking przy 800-metrowej kładce przez rozlewiska Narwi. Dla grupy 3-4 osób samochód okaże się nie tylko najszybszym, ale i zdecydowanie najtańszym rozwiązaniem. Samo wejście na teren skitu jest bezpłatne, choć warto mieć przy sobie gotówkę na dobrowolną ofiarę lub zakup lokalnych produktów (miody, zioła).


W przypadku transportu zbiorowego należy liczyć się z kosztami rzędu 120-200 zł za osobę. Bilet na pociąg (PKP Intercity) lub autobus (np. Żak Express) z Warszawy do Białegostoku kosztuje od 40 do 70 zł, a dalszy dojazd lokalnym autobusem do Narwi to koszt około 10-15 zł. W przypadku podróży pociągiem lub autobusem trzeba liczyć się z utrudnionym dotarciem do samych Odrynek. Z Narwi to dystans około 5-7 km, które trzeba pokonać pieszo lub taksówką (koszt ok. 40-60 zł), co wydłuża czas wyprawy i może podnieść koszty.

Jak dojechać do skitu w Odrynkach?

Aby dotrzeć do Skitu Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich w Odrynkach samochodem, najlepiej kierować się na Bielsk Podlaski lub Hajnówkę. Z Bielska Podlaskiego należy jechać drogą wojewódzką nr 689 w stronę Narwi, a następnie skręcić w kierunku miejscowości Trześcianka lub Saki. Dojazd możliwy jest z dwóch stron: od strony Narwi (drogą przez Trześciankę i w kierunku Pawłów), skąd prowadzi szutrowa droga, lub od strony wsi Saki - ta trasa kończy się przy parkingu, skąd pieszo idzie się do skitu przez kładkę nad bagnami (ok. 1 km).


Dojazd do skitu w Odrynkach komunikacją publiczną wymaga przesiadek. Najpierw należy dotrzeć pociągiem lub autobusem do Białegostoku. Stamtąd autobusem PKS Nova można dojechać do Narwi lub Trześcianki - kursy są jednak rzadkie, więc warto wcześniej sprawdzić rozkład jazdy. Z tych miejscowości można dojść pieszo (ok. 4–6 km) lub próbować złapać lokalny transport, na przykład busa. Alternatywnie można wziąć taksówkę z Hajnówki, Bielska Podlaskiego lub Narwi.
A jeśli przytrafią się problemy z trafieniem, można kliknąć w Mapy Google.



Zobacz więcej zdjęć z wycieczki do Skitu w Odrynkach w lutym 2025 r.








W tym miejscu znajdują się ule, które dają mnichom miód.




Wejście na teren skitu w Odrynkach.





Dzwonnica w skicie w Odrynkach.






Drewniana cerkiew prawosławna Opieki Matki Bożej w skicie w Odrynkach. 





Więcej ciekawych miejsc do odwiedzenia znajdziesz pod adresem www.wycieczkazadyche.pl lub po prostu wycieczkazadyche.pl.

Znasz? Skomentuj!