Niezwykła plaża w Rewie
Cypel rewski to niezwykła plaża. Wąski pas piasku ciągnie się od miejscowości prosto w morze. To doskonałe miejsce na spacery pod słońcem Bałtyku. I wielu wczasowiczów latem korzysta z tej okazji. Niektórzy także plażują w tym miejscu. Choć zbyt wielu ich nie ma bo jest tu rzeczywiście wąsko i ciężko postawić parawan. To miejsce to raczej ciekawostka i atrakcja w Rewie.
Gdyby nie to, że to Zatoka Pucka, można by się poczuć, jak na atolu w Mikronezji czy Polinezji. Miejsce to lubią też odwiedzać kajakarze, którzy biorą sobie kajak w porcie i płyną na ten "kraj świata". Na chwilę wysiadają i mogą poczuć się trochę jak zdobywcy. Potem płyną dalej. Miejsce jest egzotyczne również dlatego, że można spotkać tu kraba wełnistorękiego. Tak, kraby są w Morzu Bałtyckim!
Płycizna i jęzor na zatoce
Cypel Rewski, jako się rzekło, to jęzor piachu, sięgający daleko w Zatokę Pucką. Gwarowo po kaszubsku nazywany jest Szpyrk Rewski albo Szperk Rewski. Później jest to płycizna o nazwie Rybitwia Mielizna (albo inaczej: Mewie Rewy lub Suche Rewy, a także Ryf Mew), która ciągnie się aż do Helu, a bardzo dobrze widać ją na zdjęciu z satelity. Jest bardzo zmienna, może mieć nawet 12 km długości. Po drodze na jednym z odcinków znajdują się wraki statków, które tam zatonęły.
Co ciekawe tuż obok, niemalże, kawałek w stronę zachodnią, w Rzucewie, które znane jest z odkrycia neolitycznego obozowiska łowców-zbieraczy bursztynu z kultury rzucewskiej, mamy niemal taki sam jęzor. Także wychodzi w morze i wraz z ciągnącą się odeń płycizną leży niemal równolegle do cienkiego półwyspu rewskiego. Przypadek? Raczej następstwo ruchu prądów wody wirujących w Zatoce Gdańskiej i Zatoce Puckiej oraz efekt cyrkulacji wiatrów w czasie całego sezonu.
Marsz Śledzia. Co to jest?
Raz do roku w czerwcu organizowane jest tu przejście Pieszo przez Zatokę czyli Marsz Śledzia. Imprezę organizowaną od 2002 roku wymyślił doktor Radosław Tyślewicz. Marsz Śledzia pod patronatem gmin Jastarnia, Kosakowo, miasta Gdynia, Ligi Morskiej i Rzecznej oraz Urzędu Morskiego w Gdyni organizuje Stowarzyszenie Studiów i Analiz Bezpieczeństwa. 29 czerwca 2025 roku Marsz Śledzia odbywał się po raz XXV. Polegał na przejściu z Kuźnicy na Półwyspie Helskim do Rewy przez morze. Na przeprawę w programie imprezy przewidziano od 5 do 6 godzin. Po drodze jest sporo pływania, ale są i ciekawostki. Na przykład odcinek suchego lądu pośrodku zatoki, a także wraki statków, w tym ORP "Kujawiak". "Każdy uczestnik Marszu Śledzia na trasie zjada specjalnie przyrządzonego śledzia (dla pokrzepienia) oraz wypija typowo marynarski napój" - głosi regulamin imprezy.
Dojście z Helu do cypla rewskiego rzeczywiście jest wyzwaniem dla śmiałków, jednakże nie tak łatwym, jak mogłoby się zdawać, bo po drodze jest w płyciźnie wybrany przekop o głębokości kilku metrów, a szeroki na około 200 metrów, choć mówi się także, że w zależności od poziomu morza może to być od 700 do 1800 metrów. Ten sztuczny kanał, nazywany jest tu "Głębinką". Przekop ten pozwalał kutrom na swobodną żeglugę, a dziś wymaga przepłynięcia wpław. Marsz Śledzia spotkał się z krytyką ekologów, którzy uważają, że podczas imprezy płoszy się ptaki z ich lęgowisk, a podczas przejścia zadeptuje miejsca gniazdowania oraz narusza spokój w miejscach występowania fok. Krytykiem Marszu Śledzia był m.in. nieżyjący biolog, ichtiolog i oceanograf prof. Krzysztofa Skóra, dyrektor Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego na Helu.
Aleja Zasłużonych Ludzi Morza w Rewie
9 lipca 2004 r. o godz. 10:30 odbyła się w Rewie uroczystość otwarcia Ogólnopolskiej Alei Zasłużonych Ludzi Morza oraz poświęcenia postawionego na nowo Krzyża Morskiego, który poświęcił Acrybiskup Tadeusz Gocłowski w asyście księży proboszczów z parafii Pierwoszyno i Kosakowo. Ogólnopolska Aleja Zasłużonych Ludzi Morza w Rewie to unikatowe miejsce pamięci usytuowane w pobliżu Cypla Rewskiego, mające na celu uhonorowanie osób, które w wybitny sposób zapisały się w historii polskiej marynarki, żeglarstwa i gospodarki morskiej. W aleję wmurowane są tablice pamiątkowe wykonane z granitu z wkomponowaną różą wiatrów i nazwiskiem wyróżnionej osoby. Upamiętniają one m.in. kapitanów, admirałów, odkrywców oraz duszpasterzy ludzi morza, tworząc swoisty panteon morskiej sławy. Wśród nich są m.in. Józef Haller, który dokonał zaślubin Polski z morzem, Mariusz Zaruski - marynarz, żeglarz, podróżnik, uważany za założyciela Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, pisarz Joseph Conrad, żeglarz Leonid Teliga czy kapitan "Daru Młodzieży" i "Pogorii" Andrzej Drapella.
Znajdują się tam także tablice upamiętniające rewskie szkuty, szkutę "Helena", "Dar Pomorza", szkolny bark "Lwów", ORP "Iskra" oraz kilka innych historycznych tablic. Miejsce to pełni nie tylko funkcję martyrologiczną, ale jest również ważnym punktem edukacyjnym i turystycznym, podkreślającym silne związki regionu z Bałtykiem. Centralnym punktem alei jest Krzyż Morski, u stóp którego odbywają się uroczystości państwowe i religijne. Pierwotnie Krzyż Morski stał w Rewie w tym samym miejscu i był wykonany z drewna dębowego. Niemcy zniszczyli go na przełomie 1939 i 1940 roku. Podczas uroczystości organizowanych zazwyczaj co roku w czerwcu w ramach obchodów Dni Morza odsłaniane są kolejne tablice. Sprawia to, że Aleja Zasłużonych Ludzi Morza w Rewie jest projektem żywym, stale wzbogacanym o nowe nazwiska zasłużone dla polskiej bandery. Międzynarodowa Aleja Zasłużonych Ludzi Morza w Rewie to jedna z głównych atrakcji w Rewie.
Cypel Rewski. Jak dojadę do Rewy?
Jaki jest dojazd do Rewy? Aby dojechać do Rewy, należy jadąc z Trójmiasta drogą krajową nr 6 skręcić w Rumi w prawo na Kazimierz w drogę wojewódzką nr 100. W Pierwoszynie skręcamy na Rewę, a w samej Rewie dojeżdżamy za pętlę autobusową, gdzie szukamy miejsca do zaparkowania.
Później trzeba skręcić w lewo i udać się na północ. Wkrótce znajdziemy plażę, krzyż poświęcony ofiarom morza, a dalej sam Cypel Rewski, który zaprasza na spacer. Może nie aż na Hel, ale na jego koniec warto się wybrać.
Jeśli pojawią się problemy z dotarciem na miejsce, można sobie pomóc i kliknąć w Google Maps. Można wpisać cypel rewski i też dotrzemy.
Zobacz zdjęcia z Cypla Rewskiego.
MIejsce to przyciąga kajakarzy i surferów.
Na horyzoncie Półwysep Helski. Nie tak znowu daleko!
Cypel rewski. Można tu spotkać kraba wełnistorękiego. Klimat jak z Chorwacji.
Mechelińskie łąki pełne Mikołajka
W pobliżu, na południe od Rewy, rozciąga się w kierunku Mechelinek piękna plaża, a obok niej rezerwat Łąki Mechelińskie. Jest to miejsce, gdzie szczególnie dba się o przywrócenie symbolu polskiego morza - mikołajka nadmorskiego. Ta roślina jest tak piękna, że aż niemożliwe, że coś takiego rośnie na szczerym piasku, w dodatku słonym. Silny jest więc ten mikołajek nadmorski o literackiej nazwie, ale silny nie na nasze czasy. Dlatego wymaga troski i warto go wychwalać wszędzie, gdzie się da.Więcej ciekawych miejsc do odwiedzenia znajdziesz pod adresem www.wycieczkazadyche.pl lub po prostu wycieczkazadyche.pl.



Czy jest możliwość, za opłatą przepłynąć jakąś łodzią pontonem z cypla rewskiego na Hel z rowerem na pokładzie ?
OdpowiedzUsuńTego nie wiem. Nie przerabialiśmy takiej opcji. Ale jakieś łodzie w zatoce są, to może ktoś wozi... Pozdrowienia
Usuń