Deia to niesamowite miasteczko położone na północy Majorki w górach Serra Tramuntana. By tam dojechać, trzeba pokonać górzysty obszar, przez który prowadzi kręta, wąska, asfaltowa droga pełna serpentyn i niebezpiecznych miejsc. Choć podróż może być emocjonująca, warto podjąć jej trudy, bo piękno miasteczka Deia wszelkie niedogodności wynagradza aż nadto. Z miasteczkiem wiąże się niezwykła historia znanego na całym świecie pisarza, który wybrał Majorkę na swój dom.
Deia na Majorce - podniebny cmentarzyk
Deia jest tak niewielka, że można przegapić przejazd przez nią. Jeden zakręt i jesteśmy w miasteczku, drugi - i już nas w zasadzie nie ma. Mieścina rozłożyła się na stromym wzgórzu, które sprawia, że niemal wszędzie jest pod górę oplatającymi stromiznę wąskimi uliczkami. Ale za to pomiędzy domami kryją się niesamowite widoki. Pierwsza myśl jest taka, że chciałoby się co rano patrzeć na ten piękny krajobraz, siedząc na tarasie z goracą kawą. Najwyższym punktem w miasteczku zdaje się być niewielki kościół św. Jana Chrzciciela (Sant Joan Baptista) i maleńki cmentarzyk, który się do niego przytula na skrawku terenu na szczycie.
Miejsca jest tak mało, że nagrobki znajdują się wszędzie. Są nawet na ścianach zabudowań przykaplicznych, po części z nich trzeba przejść, choć sumienie i zwyczaj nie pozwalają. Umieszczono je bowiem w przejściach, gdzie stały się brukiem. Z oszczędności każdy centymetr dostępnej powierzchni jest wykorzystywany na kolejne pochówki, nawet alejki. W kojącym cieniu rosnących tutaj drzew lepiej widać istotę przemijania. Stojąc przy nagrobkach podziwia się niesamowity widok na sąsiednie wzgórza. Piękne miejsce wybrano tym, którzy odeszli na wieczny odpoczynek po trudach tutejszego życia. Jednym z pochowanych w tym miejscu jest światowej sławy pisarz. Nieco za kościołem i cmentarzem jest punkt widokowy Mirador de Can Corraca. U stóp kościoła z kolei taras widokowy z armatami o nazwie Mirador de l'Església - "kościelny". Z obu można oglądać atrakcyjne panoramy.
Deia idealna na pustelnię i ucieczkę od świata
Ten, kto zdecyduje się zostać na dwu-czterogodzinne zwiedzanie Dei, czuje już po pierwszych krokach, że to miejsce idealne na ucieczkę od świata i pustelnię z dala od spraw zbyt miałkich, żeby można się było godzić, by kierowały myśli na boczny tor. Miasteczko Deia jest niewielkie. Zaułki prowadzą w miejsca, z których rozciągają się kojące widoki na okolicę. Bladym świtem panuje tu spokój i nieskażona niczym cisza. To dobry trop, bo życie napisało już tutaj taki scenariusz. Osiadł tu bowiem wybitny angielski pisarz Robert Graves. W Dei tworzył i gościł znane osobistości świata literatury i sztuki.
Dom Roberta Gravesa w Dei jest dziś znakomicie zachowanym muzeum, do którego ciągną miłośnicy literatury pięknej z całego świata, chcąc poczuć pisarskiego ducha tego miejsca. Następnie idą na cmentarzyk, który rozłożył się na wzgórzu, tuż obok Kościoła Sant Joan Baptista. Wśród pochówków mieszkańców, w tym ważnych dla Dei lokalnych osobistości znajdziemy tam grób Roberta Gravesa. Ludzie pielgrzymują tam, by nad skromnym nagrobkiem skłonić czoło i oddać hołd. Słynny pisarz spoczął tam w grudniu 1985 roku, a na jego prostym nagrobku wyryto jedynie imię i nazwisko, słowo "poeta" oraz daty urodzenia i śmierci.
Deia Roberta Gravesa. Co tam robił wybitny pisarz?
Robert Graves (1895-1985) był jednym z najwybitniejszych brytyjskich pisarzy XX wieku. Tworzył poezję, powieści historyczne, eseje oraz książki poświęcone mitologii, a światową sławę przyniosły mu przede wszystkim powieści "Ja, Klaudiusz", "Klaudiusz i Messalina" oraz "Córka Homera", które do dziś należą do klasyki literatury historycznej. Wydał też "Mity greckie". Jako młody chłopak walczył w pierwszej wojnie światowej, został ciężko ranny w bitwie nad Sommą. Przeżycia frontowe opisał w autobiografii "Wszystkiemu do widzenia", uznawanej za jedno z najważniejszych świadectw niewypowiedzianego dramatu wojny. Gdy nastał pokój, szukał spokojnego miejsca do życia i pracy twórczej, dlatego w 1929 roku osiedlił się w górskiej miejscowości Deià na Majorce. Choć na pewien czas musiał opuścić wyspę z powodu hiszpańskiej wojny domowej i drugiej wojny światowej, ostatecznie wrócił i spędził tam większość swojego życia.
To właśnie dzięki Robertowi Gravesowi niewielka Deià zyskała międzynarodową sławę jako miejsce przyciągające artystów, pisarzy i intelektualistów z całego świata. W jego domu, Ca n'Alluny (hiszp. Daleki Dom), gościli twórcy z różnych krajów, a sama miejscowość z czasem stała się symbolem spokojnego życia w otoczeniu gór Serra de Tramuntana. Dziś dawny dom pisarza funkcjonuje jako muzeum, w którym można zobaczyć jego gabinet, bibliotekę, rękopisy oraz liczne pamiątki związane z życiem i twórczością. Robert Graves zmarł 7 grudnia 1985 roku i został pochowany na cmentarzu przy kościele Sant Joan Baptista w Dei. Jego grób jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w miasteczku, przypominając o wybitnym człowieku, który w znacznym stopniu przyczynił się do rozsławienia Dei poza granicami Majorki.
Co trzeba wiedzieć o Dei?
Według danych z 2025 roku miasteczko Deia ma 634 mieszkańców. Jest to siedziba gminy o powierzchni 15 kilometrów kwadratowych, w której ogółem zamieszkuje 741 obywateli. Zatem tylko 107 osób zamieszkiwało w pięciu innych miejscowościach. To nic nie szkodzi, bo w sezonie przewalają się tędy tłumy z całego świata. Deia leży na drodze Ma-10 pomiędzy Valldemossą a Sóller. To trochę ponad 30 kilometrów i 40 minut jazdy samochodem z Palma de Mallorca. Jest tu stromo, domy powstawały w układzie tarasowym. Nie ma tu szerokich plaż, są strome, skaliste klify masywu Serra de Teix, który jest cząścią gór Serra de Tramuntana.
Przez setki lat głównym zajęciem mieszkańców Dei była produkcja węgla drzewnego. W górach można jeszcze znaleźć platformy, które do tego służyły. Inną lokalną branżą był wyrób rękawiczek. Niedaleko Dei znajdują się słynne ogrody Sonn Marroig, dziedzictwo Lluíssa Salvadora d'Habsburg-Lorena (1847-1915), znanego jako arcyksiążę Ludwik Salwator, który był austriackim arystokratą i naukowcem z dynastii Habsburgów, słynącym z zamiłowania do podróży i ochrony przyrody. Najbardziej zapisał się w historii jako pionier ekologii i badacz Balearów. Chronił faunę i florę wyspy Majorka przed zniszczeniem, skupując ziemię w okolicach Dei. Napisał także i zilustrował monumentalne, wielotomowe monograficzne dzieło "Die Balearen" ("Baleary").
Majorka, co warto o niej wiedzieć?
Majorka to wyspa w zachodniej części Morza Śródziemnego, która leży w archipelagu Balearów skadającym się z około 200 wysp i niezamieszkanych niewielkich wysepek w pobliżu Hiszpanii. Łączna ich powierzchnia wynosi 5014 kilometrów kwadratowych, a trzy największe to Majorka, Minorka oraz Ibiza. Majorka ma 100 km długości i 3640 km kwadratowych powierzchni. Na Majorce znajduje się stolica Balearów - miasto Palma de Mallorca. Same Baleary to autonomiczny region Hiszpanii i jednocześnie jedna z jej prowincji.
W przeszłości Baleary kolonizowali Fenicjanie, Kartagińczycy, Rzymianie, Wandalowie, Bizantyjczycy, Wizygoci i Arabowie. Po rekonkwiście z lat 1229-1235 wyspy - choć niezależne - weszły w obręb korony aragońskiej. W latach 1276-1349 na Majorce istniało samodzielne Królestwo Majorki. Na Majorce mieszka dziś około 962 tys. stałych mieszkańców, z czego 416 tys. to obywatele miasta Palma de Mallorca. Co ciekawe, jedna piąta z nich to obcokrajowcy. Na południu jest część wyżynna ze zjawiskami krasowymi, w centrum znajduje się rolnicza nizina, a na północy góry Serra de Tramuntana z najwyższym szczytem o nazwie Puig Major (1445 m n.p.m.). Warto wiedzieć co nieco o Majorce, a zwłaszcza, jakie są najważniejsze atrakcje Majorki.
Jak dojechać do Dei na Majorce?
Jaki jest dojazd do miasteczka Deia? W sezonie z Palmy do Dei najłatwiej dostać się autobusem linii 203 obsługiwanym przez przewoźnika TIB. To trasa podobna jak do Valldemossy, którą po drodze miniemy. Autobusy odjeżdżają z dworca Estació Intermodal w centrum Palmy, do którego można dojść pieszo z wielu części miasta lub dojechać metrem i autobusami miejskimi. Przejazd trwa zwykle około 30-40 minut, a trasa prowadzi malowniczą drogą przez góry Serra de Tramuntana. To najwygodniejsza opcja dla osób bez samochodu, szczególnie poza sezonem letnim, gdy parkowanie w Dei bywa co najmniej problematyczne. Samochodem z Palmy do Dei jedzie się około pół godziny drogą Ma-1110. Trasa jest krótka i dobrze oznakowana, ale w weekendy oraz w środku dnia ruch turystyczny potrafi być intensywny.
Na miejscu jest w zasadzie tylko jeden parking płatny dla turystów przy samym wjeździe do miasteczka. Liczba miejsc na nim jest ograniczona. Opłatę uiszcza się w stojącym tam parkometrze. Nam w kwietniu udało się znaleźć wolne miejsce. Ale początkowo go nie było więc minęliśmy Deję. Warto wiedzieć, że po minięciu Dei o miejsca do zaparkowania będzie już ekstremalnie trudno Deia to nie jest jakiś wielki kurort. To punkt na mapie, a potoki turystów nie mają szans się w nim zatrzymać. Pamiętajmy jednak, że własny transport daje większą swobodę, zwłaszcza jeśli planuje się dalszą trasę po zachodniej części Majorki, np. w kierunku miast takich jak Valldemossa czy Sóller. Jeśli przytrafią się problemy z trafieniem, można kliknąć w Mapy Google.
Zobacz więcej zdjęć z miasteczka Deia na Majorce, które sam zrobiłem. W miejscowości nie brakuje stromych uliczek i urokliwych zaułków. W każdą stronę otwierają się piękne widoki.
Tak się tu jeździ. Archaiczne Renault 4 w pięknym kolorze, jednakże dotknięte zębem czasu.
Kościółek na szczycie wzgórza, na którym powstało miasteczko Deia i cmentarz obok niego.
A to wjazd do miejscowości. Wielu turystów zostawia swój ślad w Dei.
Więcej ciekawych miejsc do odwiedzenia znajdziesz pod adresem www.wycieczkazadyche.pl lub po prostu wycieczkazadyche.pl.
Więcej ciekawych miejsc do odwiedzenia znajdziesz pod adresem www.wycieczkazadyche.pl lub po prostu wycieczkazadyche.pl.































Znasz? Skomentuj!