Rzeźba "Bezdomny Jezus" autorstwa Timothyego Schmaltza znajduje się przed kościołem ojców kapucynów na ul. Miodowej w Warszawie. Wygląda na pierwszy rzut oka, jak zwykła ławka ze śpiącym bezdomnym. Zwykła? Akurat spadł śnieg, atak zimy na początku kwietnia. Spadło 10 centymetrów, wszędzie lód, mroźno. I tę rzeźbę też przysypało. I od razu tyle skojarzeń, bo w Polsce jest teraz 2,5 mln bezdomnych.
Refleksja na spacerze
To wygląda trochę tak, jakby ktoś spał na tej ławce pod kościołem. O zmroku, zwłaszcza w cieniu rosnącego tutaj drzewa łatwo o pomyłkę. Dopiero po bliższym przyjrzeniu się widać, że mamy do czynienia z dziełem artystycznym. Zaskoczenie ma służyć wywołaniu refleksji. Bezdomny Jezus ma przypominać o ludziach, którym los poskąpił szczęścia, dając w zamian los nieraz nie do pozazdroszenia. W tej codziennej bieganinie krótka chwila dla współczucia.
W tym miejscu obecność tego wymownego dzieła wcale nie dziwi. Codziennie rano gromadzą się tutaj ubodzy, którzy korzystają z dobrodziejstwa tutejszej kuchni dla najmniej zamożnych. Bywalcy mają ze sobą naczynia, często widać całkiem długą kolejkę. Ojcowie kapucyni, to przecież Bracia Mniejsi, zakon żebrzący, o najuboższych się troszczący. A dzisiejsza sytuacja pokazuje, że każdy może potrzebować dachu nad głową i pomocy dla siebie i najbliższych. Jezus jest w bezdomnych, a pomnik woła "przyjmijmy go!".
Ukrzyżowane stopy na ławce
Kanadyjski rzeźbiarz Timothy Schmaltz jest autorem pierwszej takiej rzeźby, która została ustawiona na terenie University of Toronto w 2013 r. Oprócz innych prac, głównie o tematyce sakralnej, wykonał on już około stu kopii rzeźby, które zdobią wiele znanych miast. Z dziełem kojarzy się werset z ewangelii według św. Mateusza: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili". Rzeźba została umiezczona przed kościołem w Warszawie 18 maja 2021 r.
Dzieło przedstawia postać śpiącą na ławce i szczelnie otuloną płaszczem. Spod tego prowizorycznego okrycia widać jedynie stopy, na których można zaobserwować ślady po ukrzyżowaniu. Rzeźba jest bardzo sugestywna. "Celem takiego ujęcia tematu jest sprowokowanie patrzącego do refleksji i wywołanie uczucia empatii w stosunku do spotykanych na ulicach ludzi biednych i bezdomnych, owych najmniejszych, o których mówi Zbawiciel" - piszą ojcowie kapucyni.
"Bezdomny Jezus", jak dojechać?
Do bezdomnego Jezusa dostaniemy się autobusami miejskimi, np. 116, 178, 180, 190.
Można też podjechać samochodem prosto pod kościół Przemienienia Pańskiego przy ul. Miodowej 13. W razie problemów pomogą Mapy Google.
Zobacz więcej zdjęć bezdomnego Jezusa w Warszawie.
Więcej ciekawych miejsc do odwiedzenia znajdziesz pod adresem www.wycieczkazadyche.pl lub po prostu wycieczkazadyche.pl.









Znasz? Skomentuj!